Zakupy z dziećmi, dziecięce centra handlowe
Jeśli mamy dzieci, prędzej czy później trzeba będzie je z zakupami zaznajomić. Z bardzo małymi dziećmi lepiej tego nie próbować, bo one kompletnie nie rozumieją idei zakupu, czyli tego, że za te wszystkie rzeczy się płaci i że pieniądze mają bardzo różna wartość. Z takimi maluchami trzeba ustalić zasady, bo jeśli ich nie będzie, możemy przeżywać dantejskie sceny na przykład w dziale z zabawkami czy ze słodyczami. Najlepiej ustalić, że kupimy coś, co będzie nagrodą za dobre sprawowanie lub że dziś mamy tylko dzień oglądania, żeby wybrać jedną rzecz, ale do kupienia następnym razem czy z jakiejś konkretnej okazji. Większe dzieci w zakupy można, a nawet trzeba angażować. Na początek we własne, a nie domowe, czyli takie które dziecko zrobi ze swojego kieszonkowego. Jeśli bezmyślnie wszystko od razu wyda, szybko nauczy się, że pieniądze mają pewną wartość. Po zakupy do domu, jakieś drobne, takie jak na przykład mleko czy chleb, można dziecko wysłać dopiero, gdy już ma pojęcie o co w zakupach chodzi. Trzeba jednak pamiętać, by maluch nie dostał do ręki zbyt dużo pieniędzy, bo będzie to pokusa.
Do centrów handlowych od początków naszego kapitalizmu zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Nawet jeśli, któreś widzimy po raz pierwszy w życiu, to potrafimy się po nim intuicyjnie poruszać. Mniej więcej wiemy, gdzie czego szukać. Najczęściej też wiemy, gdzie czyhają na nas pułapki, dzięki którym mamy kupić znacznie więcej niż początkowo zamierzaliśmy. Od niedawna istnieją również wyspecjalizowane centra handlowe oferujące wyłącznie towary dla dzieci. Mogłoby się wydawać, że chodzi wyłącznie o zabawki czy słodycze, ale absolutnie tak nie jest. W ofercie najczęściej znajduje się wszystko czego maluch do szczęścia może potrzebować. Są też oczywiście słodycze i zabawki, ale także ubrania, obuwie, meble, artykuły sportowe, artykuły szkolne, książki, a także miejsca, w których dziecko może się dobrze bawić. Takie dziecięce centra handlowe to istny raj dla dzieci. Niestety są one jedynie konsumentami wszystkiego, co tam jest. Sponsorami i głównymi adresatami pozostają jednak w dalszym ciągu zarabiający rodzice.
Tagi: centra handlowe, dzieci, pieniądze, rodzice, zakupy
