Zwykłe, codzienne i prozaiczne zakupy mało kogo napawają wielkim optymizmem. Zakłada się, że po prostu trzeba je zrobić. Jeśli ma się rodzinę, to przynajmniej można się jeszcze trochę potargować, kto z rodziny dokładnie winien się udać po najpotrzebniejsze produkty. Jeżeli jednak prowadzi się gospodarstwo domowe samodzielnie, nie ma rady, trzeba sobie radzić samemu. Można bolesny proceder zwykłych zakupów ograniczyć do jednego, ale zorganizowanego dnia. Powiedzmy, że będzie to sobota. Przyjmijmy, że w każdą sobotę robimy duże zakupy do domu. Oczywiście wymagają one wypadu do większego hipermarketu, ale właściwie ma to swoje dobre strony, bo wtedy wszystko mamy w jednym miejscu. Na takie zakupy powinniśmy się wybrać z konkretną listą, która będzie zawierała wszystko czego potrzebujemy na cały tydzień. Darować sobie możemy tylko pieczywo, które jako jedyne będziemy mogli kupować świeże w pobliskiej piekarni. Całą resztę po wielkich zakupach powinniśmy mieć z głowy. W końcu to frustracja raz w tygodniu, a nie ilekroć czegokolwiek zabraknie.
Zdarzają się czasami takie sklepy, w których nie bardzo wiadomo o co chodzi. Zdecydowanie trudno określić ich branżę. Bywają na przykład sklepy z artykułami śmiesznymi. Można w nich kupić bardzo różne rzeczy. Od sztucznej kupy, poprzez rozkosznie różowe kajdanki z futerkiem, a na poradniku małżeńskim kończąc. Pewnie normalnie nie zbłądzilibyśmy do takiego sklepu, ale kiedy potrzebujemy na przykład niezobowiązujący prezent dla osiemnastolatka albo drobny upominek na wieczór panieński, to jest duża szansa, że wtedy o nim pomyślimy. I zapewne do takich celów tego rodzaju sklepy zostały stworzone. Do kategorii dziwnych sklepów może się też zaliczać powiedzmy księgarnia ezoteryczna, pełno w niej książek o wróżkach, przepowiedniach i zjawiskach nadprzyrodzonych, ale nie tylko. Asortymentowi księgarskiemu towarzyszą bowiem zestawy kart tarota, kadzidełka, a nawet eliksiry na różne okazje. Niby czarownice nie istnieją, a jednak tego typu przybytek ma grono swoich klientów, dzięki któremu od lat funkcjonuje.
Tagi: hipermarket, klienci, księgarnie, lista, sklepy, sobota, zakupy
Oprócz łowców promocji, którzy chętnie analizują gazetki reklamowe, istnieją też łowcy okazji. To zdecydowanie wyższy poziom rozwoju konsumenta. Bowiem łowcy okazji nikt nie informuje, gdzie można je znaleźć, za to niewątpliwie taki osobnik posiada rozbudowany instynkt. Dzięki niemu, gdy na przykład wejdzie do sklepu, w którym jest wyprzedaż z pewnością wyjdzie stamtąd obładowany torbami rzeczy naprawdę wartych uwagi. Warto tu nadmienić, że najczęściej kupuje rzeczy, na które nikt inny nie zwrócił uwagi. Taki łowca znajduje też świetne okazje, nawet gdy nie ma ku temu przesłanek. To po prostu taka osoba, której udaje się znaleźć coś świetnego, a przy tym taniego, w pozornie bezładnej kupie ciuchów. Inni klienci, mniej wprawni i bardziej zwyczajni, raczej łowcy okazji nie darzą wielką sympatią, ale on zapewne zupełnie nie odczuwa z tego powodu żalu. W końcu to on jest niekwestionowanym królem zakupów, który zdobył najlepsze kąski, więc konkurencji nie pozostaje nic, poza możliwością pozazdroszczenia.
Najlepiej się kupuje, gdy się wie, że na zakupy można naprawdę dużo przeznaczyć. Wtedy nie trzeba się specjalnie kontrolować i po prostu kupuje się to, co się chce. Niestety mało kto może w ten sposób podchodzić do zakupów. Jednak większość ludzi musi się liczyć z tym, że ma dość ograniczone zasoby. Oczywiście i temu można jakoś zaradzić. Dość częstym sposobem rozwiązania takich problemów jest sprzedaż ratalna, która de facto jest zwykłym kredytem. Jednak dzięki niemu klient może się cieszyć nową kuchenką czy meblami. Jeżeli ma się możliwość regularnego spłacania rat, to nie ma nic złego w tej formie zakupów. Znacznie gorzej przedstawia się jednak sprawa z kartami kredytowymi, te są znacznie bardziej zdradliwe i niebezpieczne. Otrzymanie takiej karty praktycznie nie jest żadnym problem, tak samo zresztą jak wydanie pieniędzy, które tak naprawdę są pożyczką. Prawdziwe problemy zaczynają się dopiero, gdy trzeba taki bezmyślnie zaciągnięty kredyt spłacić. Warto więc rozważnie korzystać z kart kredowych, bo mogą się one okazać znacznie gorszym pomysłem, niż zwykła sprzedaż ratalna.
Tagi: karty kredytowe, kupowanie, okazje, promocje, sklepy, sprzedaż ratalna, zakupy
Niektórzy konsumenci są bardziej wyspecjalizowani niż inni. Zwykły zjadacz chleba po prostu wchodzi do sklepu, kupuje co potrzebuje i wraca do domu. Ale jest pewien podgatunek klienta, który zachowuje się zupełnie inaczej. Jest to łowca promocji. Ten z zapałem jest w stanie analizować gazetki okolicznych marketów. Tak, tak, dokładnie te same, których większość ludzi nawet nie przegląda, a od razu wyrzuca do kosza, bądź po prostu bezceremonialnie pozostawia na skrzynce na listy. Łowca promocji wyciąga konkretne wnioski z analizy. Gdy już ją przeprowadzi, wie doskonale do którego sklepu warto pójść po schab, a w którym można kupić tani płyn do kupienia. Sam fakt, że tę wiedzę posiadł to jeszcze nic. Mało togo, jest w stanie zrobić z niej użytek. To znaczy może na przykład pojechać na drugi koniec miasta po to, by dostać to, co w gazetce promocyjnej zobaczył. Może się to wydawać absurdalne na pierwszy rzut oka, ale naprawdę są tacy ludzie. Co więcej należy ich podziwiać za praktyczne opanowanie radzenia sobie z promocjami i za wytrwałe ich poszukiwanie.
Zakupy są najprzyjemniejsze wtedy, gdy po powrocie do domu mamy nieodparte uczucie, że oto właśnie udało nam się skorzystać z niepowtarzalnej okazji i możemy być z siebie naprawdę dumni. Największą szansę na taki tryumfalny powrót z zakupów mamy w okresie wyprzedaży posezonowych. Najczęściej dotyczą one takich produktów jak odzież czy obuwie. Szansa na to, że jeszcze tego roku pocieszymy się nowo nabytym ciuszkiem jest naprawdę niewielka, ale wobec tego, z jak wspaniałej okazji udało nam się skorzystać, jest to spraw absolutnie drugorzędna. Poza tym przyszyły sezon też w czymś trzeba będzie rozpocząć, więc wtedy będzie jak znalazł. Magia wyprzedaży tkwi głównie w cenach, które spadają do naprawdę niewyobrażalnych wysokości. Nagle okazuje się, że coś, co kosztowało kilkaset złotych, można kupić za kilkadziesiąt. To niewątpliwy atut. Zwłaszcza, gdy dotyczy to markowej odzieży czy obuwia. Wówczas może się to okazać bardzo dobrą inwestycją, bo na przykład buty dobrej firmy mogą nam z powodzeniem służyć kilka sezonów.
Tagi: ceny, gazetki promocyjne, konsumenci, kupowanie, okazje, promocje, wyprzedaże, zakupy
Kobiety i mężczyźni mają bardzo różne potrzeby, szczególnie zaś te zakupowe. Kobiety chętnie będą chodziły i oglądały przez długie godziny, nawet jeśli nie czują wielkiej potrzeby sfinalizowania zakupów przez nabycie czegokolwiek, a nie po prostu kawę z koleżanką. Mężczyźni zaś chętnie kupią szybko i bez przemyśleń, tylko po to, by opuścić sklep. Jest wyjątek taki jak na przykład dział dla majsterkowiczów. Tam kobieta jest w stanie umrzeć z nudów, ale jej mężczyzna chętnie posiedzi tam długo i poogląda nowości, twierdząc w dodatku, że robi to tylko po to, by się zorientować. Jak widać potrzeby kobiet i mężczyzn na zakupach są bardzo rozbieżne. Co więc można z tym zrobić? Jeśli już wybieramy się z naszą drugą połówką na zakupy, koniecznie musimy ustalić jakieś zasady. Możemy na przykład razem zrobić zakupy do domu, co powinno przyspieszyć sprawę. Potem zaś powinniśmy sobie dać czas na to, by każde mogło sobie pobuszować wśród ulubionych półek. To powinno nam pozwolić uniknąć frustracji i znudzenia.
Zakupy czasami bywają lekarstwem. Nic w tym złego, o ile oczywiście nie jest ono zażywane w nadmiarze. Kupowanie może poprawić nastrój, jeśli wiąże się z przyjemnością, a najczęściej tak jest. Zazwyczaj, kiedy coś kupujemy i zaczniemy tego używać, w mózgu uruchamia się ośrodek nagrody. Jest nam więc przyjemnie, gdy zjadamy to, co przed chwilą kupiliśmy. To samo odczuwamy przy złożeniu nowego ubrania czy nawet samym jego rozpakowywaniu. Dlatego właśnie zakupy są tak dobrym lekarstwem na stres i świetnym pocieszycielem na przykład po odniesionej porażce. Doskonale wyciągają nas z kiepskiej kondycji psychicznej, już na pewno, kiedy robimy je z przyjacielem lub przyjaciółką, co niewątpliwie jest kolejnym czynnikiem wspomagającym poprawę samopoczucia. Czasami do szczęścia wystarczy bardzo niewiele, to znaczy kupiony drobiazg lub nawet sam fakt wybrania się na zakupy i skoncentrowania się na zupełnie innych sprawach, niż te, które spowodowały, że gorzej się poczuliśmy. W końcu jeśli to prawie nic nie kosztuje warto spróbować takiej „terapii”, być może zadziała.
Tagi: kobiety, kondycja psychiczna, mężczyźni, przyjemność, stres, zakupy
Jeśli mamy dzieci, prędzej czy później trzeba będzie je z zakupami zaznajomić. Z bardzo małymi dziećmi lepiej tego nie próbować, bo one kompletnie nie rozumieją idei zakupu, czyli tego, że za te wszystkie rzeczy się płaci i że pieniądze mają bardzo różna wartość. Z takimi maluchami trzeba ustalić zasady, bo jeśli ich nie będzie, możemy przeżywać dantejskie sceny na przykład w dziale z zabawkami czy ze słodyczami. Najlepiej ustalić, że kupimy coś, co będzie nagrodą za dobre sprawowanie lub że dziś mamy tylko dzień oglądania, żeby wybrać jedną rzecz, ale do kupienia następnym razem czy z jakiejś konkretnej okazji. Większe dzieci w zakupy można, a nawet trzeba angażować. Na początek we własne, a nie domowe, czyli takie które dziecko zrobi ze swojego kieszonkowego. Jeśli bezmyślnie wszystko od razu wyda, szybko nauczy się, że pieniądze mają pewną wartość. Po zakupy do domu, jakieś drobne, takie jak na przykład mleko czy chleb, można dziecko wysłać dopiero, gdy już ma pojęcie o co w zakupach chodzi. Trzeba jednak pamiętać, by maluch nie dostał do ręki zbyt dużo pieniędzy, bo będzie to pokusa.
Do centrów handlowych od początków naszego kapitalizmu zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Nawet jeśli, któreś widzimy po raz pierwszy w życiu, to potrafimy się po nim intuicyjnie poruszać. Mniej więcej wiemy, gdzie czego szukać. Najczęściej też wiemy, gdzie czyhają na nas pułapki, dzięki którym mamy kupić znacznie więcej niż początkowo zamierzaliśmy. Od niedawna istnieją również wyspecjalizowane centra handlowe oferujące wyłącznie towary dla dzieci. Mogłoby się wydawać, że chodzi wyłącznie o zabawki czy słodycze, ale absolutnie tak nie jest. W ofercie najczęściej znajduje się wszystko czego maluch do szczęścia może potrzebować. Są też oczywiście słodycze i zabawki, ale także ubrania, obuwie, meble, artykuły sportowe, artykuły szkolne, książki, a także miejsca, w których dziecko może się dobrze bawić. Takie dziecięce centra handlowe to istny raj dla dzieci. Niestety są one jedynie konsumentami wszystkiego, co tam jest. Sponsorami i głównymi adresatami pozostają jednak w dalszym ciągu zarabiający rodzice.
Tagi: centra handlowe, dzieci, pieniądze, rodzice, zakupy
W sklepach czeka ich na nas pełno, czają się na półkach, a czasami przybierają postać uroczych hostess. O czym mowa? Oczywiście o okazjach. Najczęściej takie okazje są trochę przereklamowane, bo bardzo rzadko sprzedawca decyduje się na sprzedanie towaru poniżej kosztów. Może to dotyczyć jedynie rzeczy, którym kończy się termin przydatności do spożycia. Poza tym, takie akcje służą temu, by sprzedać jak najwięcej. Z tych okazji można korzystać, ale zawsze ze stosowną dozą zdrowego rozsądku. To znaczy koniecznie trzeba się zastanowić czy okazja to okazja, to znaczy czy rzeczywiście, to co jest nam oferowane wygląda i działa zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Jeżeli na przykład chcemy kupić suszarkę i zakładamy, że będzie nam ona służyła latami, to ta za 20 zł sprzedawana razem z kompletem spinek do włosów raczej nie będzie dobry wyborem. Poza tym, jak już wpadamy na jakąś okazję, musimy się dobrze zastanowić czy to, co oferuje nam sprzedawca faktycznie jest nam potrzebne i czy kiedykolwiek tego użyjemy.
Nie wszyscy kochają zakupy. Niektóre jesteśmy w stanie bardzo długo odciągać, aż w końcu staniemy w sytuacji kupowania w ostatnim momencie tego, co powinno być kupione już bardzo dawno temu. Rzadko odkładamy na ostatnią chwilę zakupy jedzenia czy środków czystości, te z przyzwyczajenia robimy dość regularnie. Częściej dotyczy to nabycia czegoś ważnego i na ogół droższego, na przykład prezentu, zwykle dla osób, których nie znamy zbyt dobrze. Wówczas szczególnie trudno nam się postawić w stacji osoby, którą mamy obdarować i dlatego chętnie odciągniemy kupowanie upominku. Zwykle nie daje to najlepszych efektów, bo wtedy tym bardziej potęgujemy szansę, że to, co zakupimy będzie przypadkowe i spowodowane raczej przez frustrację i chęć zakończenia męki, niż faktyczne rzeczowe przemyślenia. W takich przypadkach najlepiej po prostu usiąść i rozsądnie pomyśleć. Jeśli to okazja, z której możemy wręczyć kopertę z pieniędzmi, to nie powinniśmy się wahać, bo wtedy mamy gwarancję, że zostaną one spożytkowane zgodnie z potrzebami obdarowanych.
Tagi: hostessy, kupowanie, pieniądze, prezenty, sklepy, zakupy
Dziki shopping, z którego się wraca obładowanym torbami z drogich butików to raczej obrazek znany z filmów, niż z rzeczywistości. Najczęściej jednak to, co możemy na zakupy wydać ma dość ograniczony charakter. Nawet jeśli zdecydujemy się skorzystać z karty kredytowej, musimy mieć w życzliwej pamięci, że zaciągnięty w ten sposób dług szybko trzeba będzie spłacić. To powoduje, że idąc na zakupy powinniśmy się zachowywać rozsądnie. W praktyce to oznacza na przykład planowanie zakupów. Powinniśmy wiedzieć, po co dokładnie idziemy do danego sklepu i ile chcemy wydać. Korzystanie z okazji oczywiście jest wtedy dozwolone, ale w ramach tego, co planowaliśmy zakupić. Kiedy więc wybieramy się do galerii handlowej po dwie pary spodni, to powinny nas interesować jedynie te spodnie, a nie na przykład promocje typu dwie bluzki w cenie jednej. Jeśli będziemy się dawali skusić innym okazjom, szybko może się okazać, że wydamy znacznie więcej niż zamierzaliśmy na rzeczy, których wcale nie potrzebujemy.
Kupować musimy, nawet jeśli bardzo nie mamy na to ochoty. Ciągle czegoś potrzebujemy, zwłaszcza zaś rzeczy używanych na co dzień, takich jak choćby chleb czy proszek do prania. Aby na zakupach zaoszczędzić trochę czasu i pieniędzy trzeba pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze na zakupy zawsze trzeba chodzić przygotowanym. To znaczy z konkretną listą i przemyślanymi wydatkami. Pozwoli nam to uniknąć błądzenia między półkami i nabycia towarów przypadkowego zakupu. Po drugie musimy być konsekwentni wobec siebie i trzymać się planu, z którym weszliśmy do sklepu. Absolutnie nie ma mowy o tym, by na przykład w dużym hipermarkecie pójść pooglądać dział z odzieżą, jeśli niczego stamtąd nie potrzebujemy. Gdy już tam zbłądzimy marna jest szansa, że wyjdziemy z niczym. Poza tym powinniśmy też pamiętać, że w sklepach wielkopowierzchniowych czekają na nas rozmaite zasadzki, taki ja na przykład chleb przy kasach, co oznacza przejście przez cały sklep w poszukiwaniu tego artykułu. Musimy więc być czujni.
Tagi: artykuły przypadkowego zakupu, oszczędność, planowanie, shopping, sklep, wydatki, zakupy
Kupować lubi każdy, zwłaszcza gdy go na to stać. Oczywiście nie każdy lubi dowolne zakupy. Zazwyczaj ludzie mają swoje ulubione dziedziny. Tak na przykład niektóre kobiety uwielbiają kupować buty, za to zupełnie bez przekonania robią zakupy spożywcze. Młodzież na przykład chętnie zatopi się na całe godziny pośród regałów z grami komputerowymi, natomiast niekoniecznie będzie zachwycona kupowaniem roślin balkonowych. Z kolei prawdziwa pani domu chętnie wybierze się na codzienne zakupy, podczas których z żywym zaangażowaniem będzie wybierała marchewki i porównywała cenę mąki w okolicznych sklepach. Natomiast niektórzy mężczyźni na zakupach odzieżowych przeżywają prawdziwe męki, ale gdy tylko trafią do sklepu z elektronarzędziami, nie ma takiej ludzkiej siły, by ich stamtąd wyciągnąć. W każdym z nas drzemie więc instynkt zwierzęcia zakupowego, ale nie da się ukryć, że zwierzę to jest wyjątkowo wyspecjalizowane. Być może wcale nas to nie cieszy, ale cóż, trzeba to po prostu zaakceptować, po prostu lubimy kupować.
Zakupy lubią wszyscy. Oczywiście różne i w różnym natężeniu. Mężczyźni na przykład będą woleli te motoryzacyjne czy sklepie dla majsterkowiczów. Kobiety z kolei chętnie będą kupowały buty lub ubrania. Są jednak ludzie, którzy nie tyle kochają zakupy, co są od nich po prostu uzależnienie. Mowa tutaj o zakupoholikach, choć brzmi to trochę absurdalnie, to niestety od zakupów można się uzależnić, jak od papierosów czy alkoholu. Po co zakupoholik kupuje? Dla samej przyjemności kupowania. Bardzo rzadko wiąże się to zaspokajaniem rzeczywistych potrzeb przy pomocy tego, co nabył. Osoba uzależniona od zakupów jest w stanie zrobić dla niech niemal wszystko. Poświęci na nie czas przeznaczony na pracę czy dla rodziny. Wyda każde pieniądze, które posiada, a nawet takie, których nie posiada. Bardzo chętnie skorzysta z kart kredytowych czy ofert ratalnych. To może prowadzić do zrujnowania domowego budżetu. Co można z zakupoholikiem zrobić? Otóż jak każdego innego uzależnionego po prostu trzeba go leczyć.
Tagi: ceny, kobiety, kupowanie, leczenie, mężczyźni, uzależnienie, zakupoholicy, zakupy